URODA

Maseczka zwężająca pory AA – cera z problemami

Nie miałam tyle szczęścia. Nigdy nie byłam posiadaczką idealnej cery. Już nawet nie pamiętam od kiedy walczę z niedoskonałościami i rozszerzonymi porami. Jeśli jesteś farciarą i masz idealną cerę, ten tekst nie jest dla Ciebie. Jeśli tak jak ja nigdy takiej nie miałaś, zapraszam do czytania.

Maseczka zwężająca pory AA rozwiąże mój problem?

Zawsze marzyłam o tym by pozbyć się niedoskonałości. Walczę z nimi odkąd zaczęłam dojrzewać i pomimo 40-ki na karku nadal dojrzewam i mam wrażenie, że to się już nie zmieni… Z biegiem lat do wyprysków dołączyły rozszerzone pory i podrażniona skóra. No naprawdę mam komplet nieszczęść na twarzy. Ale przejdźmy do rzeczy.

Maseczka zwężająca pory AA przykuła moje oko w drogerii i pomyślałam, że w związku z tym, że to tylko saszetka to kupię ją i wypróbuję. Przez te wszystkie lata nie nauczyłam się tego, by nie ufać za bardzo producentom. Cóż, zdecydowanie nie warto im ufać, ale jakoś przetestować dany produkt trzeba 😉

Maseczka ma pojemność 10 ml i wystarczyła mi na 3 użycia. Konsystencja jest dość mocno kremowa i jakoś nie czułam potrzeby nakładania grubszej warstwy. Z mojej perspektywy nie było takiej potrzeby.

Poza tym, że konsystencja była mocno kremowa to wyczułam tam również grudki, ale tak szczerze, było ich tak niewiele, że nie bardzo wiem jakie miało by być ich działanie.

Podsumowując

No niestety nie polecam. Serio, nic się nie wydarzyło. Nie zauważyłam nawet delikatnej poprawy mojej cery. Wiem że saszetka, to nie jest duży wydatek, ale z mojej perspektywy, po prostu nie warto. Lepiej wydaj te pieniądze na coś innego. Ja czuję się rozczarowana, bo po raz kolejny miałam nadzieję, że skóra się trochę poprawi i po raz kolejny się rozczarowałam…

A Ty masz jakiś sprawdzony produkt na zwężone pory? Bo moja cera zdecydowanie takiego potrzebuje.

Po więcej z życia wziętych pogadanek, zapraszam na Youtube Instagram.

komentarze 3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *