Top 3 – Jak szybko zaistnieć w sieci

Popularność w sieci, chciałaby zdobyć niemal każda nastolatka. Kiedyś liczyła się popularność w szkole, a dzisiaj ilość followersów i serduszek pod zdjęciem. Takie czasy. W dobie internetu wszystko się zmieniło. Kiedyś małe dzieci chciały zostać strażakiem, policjantem, weterynarzem, a dzisiaj zapytaj przedszkolaka -Kim chcesz zostać?

Przepis na sukces

Odpowiedź może Was zaskoczyć, bo spora ilość z pewnością odpowie, że chce zostać YouTube’rem.

Z perspektywy osoby, która już od lat, buduje w sieci swój wizerunek, trudno mi ocenić czy to źle. Uwielbiam kręcić filmy, zajmować się ich montażem, robić zdjęcia i pisać posty. To zdecydowanie mój świat i moja praca. Świat social mediów to wielka machina marketingowa. Kiedyś roznosiło się ulotki, a dzisiaj wrzuca się reklamę w sieci. Mamy XXI wiek i wiele się w tej kwestii zmieniło na przestrzeni lat.

Najwyższy czas przejść do meritum, czyli tych kilku istotnych punktów, które zrobią z Ciebie królową/króla internetu.

Oczywiście nie trzeba nikomu tłumaczyć, że od lat w sieci dobrze sprzedaje się nagość. Im więcej ciała pokazujesz, tym więcej napalonych samców będzie zostawiać serduszka pod Twoimi zdjęciami. Licz się też ze sprośnymi komentarzami oraz nachalnymi wiadomościami prywatnymi.

Kontrowersja czyli rozbieżność opinii pociągająca za sobą dyskusje i spory. To zdecydowanie droga dla tych, którzy lubią polemizować. Lubisz pokazać swoją odmienność to masz tu duże pole do popisu. W dzisiejszych czasach wszystko co pokazujesz w sieci jest szeroko komentowanie ale często też hejtowane, bo przecież inni wiedzą lepiej 😉
Czasem wiedzą lepiej, ale przecież nie zawsze, no i nie mogą Ci nakazać jak masz żyć.

Chcesz wywołać duże kontrowersje możesz biegać nago po ulicy, ale to może się skończyć aresztem 😉 Możesz też wybrać mniej ekstremalną metodę i wmawiać wszystkim że świeci słońce, choć za oknem od tygodnia leje. Znaczna część zacznie Cię wyzywać od idiotów, ale znajdą się i tacy którzy potwierdzą że świeci słońce (i to jest w tym wszystkim najdziwniejsze). Ogólnie chodzi o wywołanie burzy komentarzy co z pewnością wystrzeli Twój profil na wyżyny, mało łaskawych algorytmów.

No i pamiętaj… kontrowersja budzi kontrowersje, więc musisz być na to przygotowana 😉

Inny sposób na…

Zauważyłam jeszcze jedną, mało chlubną zależność, ale nie można jej wyłączyć z tej jakże niechlubnej listy…

Świetnie się też mają profile, które karmią się hejtem. Co mam na myśli? A no takich delikwentów, którzy ogólnie mówiąc promują hejt. Są to takie osobistości, które uzurpują sobie prawo do oceniania innych: ich stylu bycia, ubierania się, czy też ogólnych działań. Mechanizm jest dość prosty. Krytykujesz profil X i przekonujesz swoją grupę odbiorców do tego, że trzeba go spacyfikować. No dobra, zabrzmiało to jak wojna, ale poniekąd jest to taka walka, o przetrwanie na jak najwyższym poziomie zaangażowania na Twoim profilu. Co gorsza takie profile dość szybko się wybijają. Wygląda na to, że jesteśmy dość znerwicowanym społeczeństwem, które musi gdzieś wyładować swoje frustracje, a sieć wydaje się być ku temu idealnym miejscem. Niestety niektórym nadal się wydaje, że w sieci są anonimowi.

W woli wyjaśnienia, nie twierdzę że każdy większy profil, ma powyższą taktykę. Na szczęście są też fajne inspirujące profile, które do aktualnego poziomu dochodziły latami. Niestety mam takie smutne wrażenie, że w dzisiejszych czasach głównie liczy się ilość, a nie jakość odbiorców.

Photo by Callie Morgan on Unsplash
Podsumowując

Nie trudno zauważyć, że z żadnej z tych rad nie skorzystałam i wciąż jestem mikroinfluencerem. Nie chcę krytykować powyższych metod, bo są przecież skuteczne. Staram się znaleźć swoją własną ścieżkę i powoli nią kroczę. Jakie będą efekty trudno w tej chwili ocenić. Powoli rosną moje kanały w social mediach i choć nie wszystkie stosowane przeze mnie metody mnie satysfakcjonują, szukam ścieżki idealnej.

 

Podzielcie się swoimi doświadczeniami i obserwacjami. Jestem ciekawa jak to wygląda z Waszej perspektywy.

28 Comments

  1. Niestety ludzie nie doceniają profili z pasją i zaangażowaniem tak, jak dzieje się z profilami, o których wspomniałaś w poście. Przykre, że to właśnie takie zachowania przyciągają największą uwagę.

    imdollka.pl

    1. Jest bardzo dużo osób, które są przeciwko takim zachowaniom w sieci, więc może kiedyś ktoś znajdzie na to sposób. Obawiam się tylko, że jest nas mniejszość. 🙁

  2. To prawda, że większość osób chce być rozpoznawalna w sieci, ale nie warto tego robić za wszelką cenę. Kontrowersje zawsze przyciągały uwagę ludzi i to się chyba nie zmieniło. Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    1. Witaj w klubie 😉 Cóż może i zrobisz, kto wie… Obserwuję sporo pięknych inspirujących profili, które rosną w siłę, choć bardzo wolno. Za to te w które stawiają na któryś z tych 3 punktów, rosną bardzo szybko. Smutne.. Ale prawdziwe…

  3. Szczerze mówiąc to i te metody już się powoli wypalaja. Tyle jest tego, że przestaje się zwracać uwagę. Nie znam innych sposobów ale na pewno ktoś kto znajdzie coś niebanalnego osiągnie sukces bo… Tak to wszędzie wszystko jest już takie samo. I nagość i hejt i szczerość i zdrowe jedzenie… Mogę tak do wieczora. Ciężko trafić w internecie na coś co zaskoczy.

  4. Bardzo ciekawy wpis, bardzo dużo osób teraz pragnie zaistnieć w sieci i szuka się takiego klucza, 5 sposobów na… nie wszystkie te metody mi się podobaja, ale każdy ma swoją drogę i swoją „miarę sukcesu” 🙂 bardzo fajny blog 🙂

    1. z tą szczerością i byciem autentycznym moim zdanie jest ciężko… Od lat jestem sobą i szalonego rozwoju brak. Jak ktoś chce szybo osiągnąć sukces to obawiam się że bez kontrowersyjnych kroków się nie obejdzie 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *